– Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Więc, tylko wstaję i wychodzę.
– No, ubierasz się pan.
– W płaszcz – jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
– Fakt!
– Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
– I zdążasz pan?
– Nie, ale i tak mam . . .

Wow teraz uważam, że moja droga do pracy jest bardzo łatwa! Jeżdżę samochodem dwadzieścia pięć minut i jestem tam (w robocie). A mogę jeść sniadanie na śniadanie zamiast kolację na śniadanie :) To był ciekawy fragment filmu, ale on używał slang – nie rozumiałabym bez twojego pomoca. Myślałam, że ‘banki’ = więcej niż jeden bank.
Ja bardzo lubię ten fragment.
Nawet się nie rozbiera na noc, tylko płaszcz zdejmuje jeśli pada deszcz, po śniadaniu już się nie opłaca :D
Bańka to duży pojemnik na coś, w tym przypadku na mleko. Wygląda jak ta na zdjęciu.
Dzięki za zdjęcie! Myślę, że ten fragment jest zbyt śmieszny bo facet mówi żupełnie poważnie.
Do tego uważał, że ma łatwą drogę do pracy. To się nazywa zadowolenie z życia :)
:)
Bardzo śmieszny fragment :-D Za pierwszym razem nie miałam zielonego pojęcia o co chodzi, ale po wyjaśnieniach już wszystko jest jasne. Na pewno obejrzę cały film !!
Wiem, że to są trudne fragmenty, ale właśnie dlatego je wyjaśniam :) Ten film znajdziesz na youtube.
:D Fajny odcinek