– No i co? Nie jesteś ciekawa co chciałem ci zaproponować?
– Raczej przerażona
– No i właśnie bardzo dobrze, tak ma być
– Cudownie, poziom mojej paniki rośnie
– Po prostu chciałem ci coś zaproponować
– Jezus! No dobrze… Kot!
– Kot, a nawet kotka. Została znaleziona na działkach parę dni temu. Na razie jest w domu tymczasowym. Co myślisz?
– Jezus! Olek, tobie sprawia przyjemność to jak się tak nade mną pastwisz, co?
– Ale co?
– Olek!
– To . . .
