– Przeczytał kartę chorobową, no i zdrową nerkę mu rozumiesz wyciął, zresztą pomyłkowo jak się okazuje.
– Jak tak można…?
– Nie! Nie, to nie lekarza wina. Lekarz wiedział, że lewą… tylko pielęgniarka zamiast chorego na brzuchu, to na plecach ułożyła, no i lewa zrobiła się prawa a prawa lewa.
– No i co?
– No i co… No i musieli mu potem wyleczyć tę chorą bo zdrowej już nie było
– Halo, słucham
– Halo Kazik?
– Nie . . .
