– Czyś ty oszalał, coś ty zrobił, człowieku?
– Aż, ty draniu zapłacisz mi za to!
– Panowie, panowie, uspokójcie się dobrze. No, nie widzicie do czego to prowadzi? Co, ja wam teraz mam zastrzyki na uspokojenie zaaplikować?
– Dzwonię na policję!
– Dzwoń na policję i ubezpieczenie dlatego, że ja nie mam zamiaru płacić za lakier.
– Ale za jaki lakier? Za jaki lakier? Nic ci się nie stało!
– Zobacz
– Przecież ty nawet rysy nie masz, a mnie zobacz, ca . . .
