
Listen & Improve Your Polish
Can we still find a moment of peace in today’s hyper-connected, overwhelming world? In this episode of Learn Polish Podcast, I reflect on current social tensions, decision fatigue, and our deep-seated need for “święty spokój” (holy peace/peace of mind). Discover how letting go of perfectionism can actually boost your language learning journey, explore the brand-new features on the Real Polish platform designed to take the stress out of studying, and listen to inspiring stories from listeners.
Ready to speed up your Polish?
Ready to speed up your Polish?
Get instant access to full interactive transcripts and exclusive learning exercises. Boost your skills today by becoming a VIP Club member at realpolish.pl.
Słuchaj i doskonal język polski
Czy w dzisiejszym świecie nieustannego kontaktu, przytłaczającym świecie możemy jeszcze znaleźć chwilę spokoju? W tym odcinku podcastu Learn Polish zastanawiam się nad obecnymi napięciami społecznymi, zmęczeniem podejmowaniem decyzji oraz naszą głęboko zakorzenioną potrzebą „świętego spokoju”. Odkryj, jak odpuszczenie perfekcjonizmu może tak naprawdę przyspieszyć Twoją naukę języka, poznaj zupełnie nowe funkcje platformy Real Polish stworzone po to, by uwolnić Cię od stresu podczas nauki, i posłuchaj inspirujących historii innych słuchaczy.
Chcesz szybciej opanować język polski?
Uzyskaj natychmiastowy dostęp do pełnych, interaktywnych transkrypcji i ekskluzywnych ćwiczeń. Rozwiń swoje umiejętności już dziś, dołączając do Klubu VIP.
🔒 Full interactive transcript and mp3 file for active members only
Quiz rozumienia ze słuchu
Quiz gramatyczny
Muzyka:
–Stringed Disco by Kevin MacLeod (incompetech.com) is licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 License
–Autumn Day by Kevin MacLeod (incompetech.com) is licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 License
–Esperanza by Andy Lowe
–Herbatka – guitar cover by Kenn Faurschou.
–Pod twoim oknem – guitar cover by Kenn Faurschou.
–Other music was created using royalty-free samples from BandLab.com
CZYTAJ TRANSKRYPCJĘ
Cześć moi drodzy! Witam Was bardzo serdecznie i zapraszam do posłuchania najnowszego odcinka podcastu po polsku. Mam na imię Piotr i będę dziś zabawiał Was swoim gadaniem. Mam nadzieję, że będziecie dobrze się bawić ze mną. Chciałbym żebyście dobrze się bawili, ale muszę zacząć od czegoś co nie wydaje się zabawne, moim zdaniem to jest nawet przerażające.
Myślę teraz o nienawiści, która wielką, ogromną falą rozlewa się w Polsce. Chcę Wam powiedzieć, że jest mi wstyd, jest mi źle, jest mi źle gdy słyszę prawie codziennie w telewizji, albo czytam w internecie o atakach na obywateli Ukrainy w Polsce. Te ataki są coraz częstsze, coraz brutalniejsze. Zdarzyło się tak, że dorosły mężczyzna pobił dwie nastolatki, za to, że one rozmawiały ze sobą po ukraińsku.
To się nie bierze znikąd. te nastroje antyukraińskie są podsycane przez polityków, którym to jest na rękę. Niedawno mówiliśmy o rzezi wołyńskiej, mówiliśmy o odebraniu odznaczenia Orła Białego. Te tematy są wykorzystywanie właśnie do polaryzacji społeczeństwa i są ludzie, którym wydaje się, że powinni wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę, wymierzyć sprawiedliwość krzywdząc niewinnych ludzi na ulicach. Oni tak chyba myślą. Tak mi się wydaje.
To przerażające, jak łatwo wykorzystać te historyczne rany, cyniczna grupa polityczna potrafią zniszczyć zwykłą ludzką empatię, współczucie. Jako społeczeństwo zachowaliśmy się wspaniale w 2022 roku. Ale dzisiaj, pod wpływem tej nagonki, zaczynam widzieć pewien problem. Mam nadzieję, że to nie rozwinie się.
Oczywiście ogromna większość Polaków nie popiera tych ataków. Uważamy je za zwykłe bandyctwo. I prawdopodobnie to jest zwykłe bandyctwo. Na szczęście statystyki mówią na razie, że to nie jest wielki wzrost, że to wynika z tego, że po prostu w Polsce mieszka dużo Ukraińców i z czysto matematycznego punktu widzenia wzrasta też prawdopodobieństwo, że ucierpią oni w tych zwykłych, pospolitych przestępstwach, takich jak kradzieże czy oszustwa.
Jednak to, co niepokoi najbardziej, to nie są same liczby, ale zmieniający się motyw tych działań. Kiedy bandyta nie szuka już portfela, ale atakuje człowieka tylko dlatego, że ten rozmawia na ulicy w swoim ojczystym języku, przestajemy mówić o zwykłej przestępczości. Zaczynamy mówić o ksenofobii, ksenofobii na którą politycy dają ciche pozwolenie. Mam nadzieję, że jako społeczeństwo tej granicy nie przekroczymy, że opanujemy się.
Ukraińcy, których gościmy tutaj nie mają świętego spokoju u siebie w domu. Nie przyjechali tutaj na wczasy, nie przyjechali tu po benefity. Wyjechali ze swojej ojczyzny, bo stracili tam domy, stracili tam bliskich, nie mają innego wyjścia, zły los tak się dla nich ułożył. Myślę, że nikt z nas nie chciałby być na ich miejscu.
Jedyne, o czym ci ludzie dzisiaj marzą, to mieć święty spokój. W miarę normalnie żyć, pracować i przestać się bać o jutro.
„Święty spokój” – to słowo klucz, które chciałbym, żeby zostało z nami na dziś trochę dłużej. Trochę o tej koncepcji spróbuję Wam opowiedzieć.
W języku polskim mamy takie pojęcie: „święty spokój”. Na pewno je znacie. To jedno z najpopularniejszych określeń na stan, kiedy czujemy się bezpiecznie, niczym się nie martwimy i po prostu mamy luz… święty spokój.
Zwróćcie uwagę na słowo: „święty”. Czy może być coś ważniejszego, coś cenniejszego niż coś co jest święte? “Święty spokój”. To nie jest po prostu chwila ciszy. To stan idealny, którego nie wolno psuć!
Kiedy słyszysz: „Błagam cię, daj mi święty spokój chociaż na pół godziny, dopiero co wróciłem z pracy”. To znaczy, że ten człowiek jest już na skraju wytrzymałości. Dla niego te pół godziny ciszy to sprawa życia i śmierci. On nie prosi o filiżankę kawy ani o włączenie telewizora. Błaga o luksus, za który oddałby w tej chwili wszystkie pieniądze prawdopodobnie. Chce po prostu na moment zniknąć dla świata, zamknąć oczy i nie myśleć o żadnych problemach. Kiedy ktoś używa słowa „święty”, daje nam jasny sygnał: „Stop. Zatrzymaj się. Przekroczyłeś granicę. Jeśli teraz nie odpuścisz, dojdzie do awantury. Potrzebuję świętego spokoju”.
Bardzo często robimy też coś „dla świętego spokoju”. Co to znaczy? To znaczy, że odpuszczamy. Zgadzamy się z kimś, rezygnujemy ze swojego zdania albo nawet płacimy za coś więcej, żeby tylko uniknąć kłótni, uniknąć problemów, czy straty czasu, czy czegokolwiek co jest dla nas niewygodne. Mówimy wtedy: „Dobra, zrobię to dla świętego spokoju, żeby znowu nie słuchać tego zrzędzenia”. Myślę, że rozumiecie, co znaczy święty spokój. Dziś jak, to czasami mówimy, będę krążył wokół tego tematu świętego spokoju.
Zwykle jednak na początek słuchamy nagrań, które od Was dostaję. Nie ma powodu, żebyśmy zmieniali ten zwyczaj. Zapraszam więc, posłuchajmy co powiedział Aleksander.
Nagranie od Aleksandra
Cześć Piotr. Mam na imię Aleksander. Jestem z Rosji i mieszkam w Warszawie. Przeprowadziłem się do Polski na podstawie karty Polaka. Mieszkam tu już prawie rok i na to się adaptuje. Polska, a szczególnie Warszawa bardzo mi się podobają. Uczę się języka polskiego już od trzech lat. Zacząłem naukę właśnie od twoich podcastów. Bardzo mi się spodobały, ponieważ w prosty sposób rozmawiasz o wielu różnych tematach i masz bardzo przyjemny głos. Teraz kontynuuję naukę w szkole językowej i codziennie uczę nowego słownictwa. Chciałbym mówić po polsku później, ponieważ chcę zostać w Polsce na stałe. Kilka dni temu wracałam ze szkoły razem z moimi koleżankami Katią i Swetłaną. Rozmawialiśmy trochę o przeszłości, o tym jak zaczęliśmy uczyć się. języka polskiego i przypadkowo poruszyliśmy temat twoich podcastów. Wtedy świetlana powiedziała, że też zna Real Polish i nie opuszcza żadnego twojego podcastu. Potem dziewczyny trochę zmotywowały mnie do tego, żebym nagrał wiadomość do ciebie. No i właśnie teraz to robię. Pozdrawiam Kat i Swietłanę. Wiem, że będą tego słuchać. Jako osoba ucząca się języka polskiego Mogę powiedzieć, że naprawdę wnosisz ogromny wkład w popularyzację języka polskiego. Dziękujemy ci bardzo za twoją pracę, Piotrze. Pa, pa!
Bardzo dziękuję za te miłe słowa, za to mile nagranie. Pozdrawiam bardzo serdecznie Aleksandra i jego przyjaciółki Katię i Swietlanę. Miło jest usłyszeć takie ciepłe słowa. Bardzo mi przyjemnie. Ogromnie się cieszę, że moje podcasty pomagają Wam w nauce i są dla Was inspiracją. Fajne jest to, że motywujecie się nawzajem, że ja, moja robota jest czymś co Was łączy w jakiś sposób. Bardzo mi miło z tego powodu. Dziękuję i gratuluję Aleksandrowi świetnej polszczyzny! Życzę Tobie Aleksander, Katii i Swietłanie szybkiej adaptacji w Warszawie. Trzymam kciuki za Wasze plany! Jestem z Wami.
Co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach jeśli to możliwe, bardzo proszę o nagrania od Was. To bardzo miłe kiedy je przysyłacie do mnie.
Kochani, koniec mojego wymądrzania. Sami dobrze wiecie jak spędzić swoje doskonale dni, ja niczego nie chcę Wam narzucać. Zatem myślę, że przyszła pora na przekazanie mikrofonu. Tym razem nagranie przysłała Lula z Argentyny. To nagranie jest dosyć długie, ale Lula mówi bardzo dobrze po polsku, bardzo ciekawie opowiada o tym jak uczyła się polskiego, zatem myślę, że z przyjemnością posłuchacie nagrania od Luli. Zapraszam bardzo serdecznie!
Nagranie od Luli
Cześć Piotr. Mam na imię Lula. Jestem z Argentyny i mieszkam w Szwajcarii. Ja nigdy nie studiowała języków obcych w szkole, ale że przeprowadziłam do Zurychu, musiałam się uczyć bardzo rzepko angielski. Może to jest trochę dziwne, że angielski, a nie niemiecki. Ale przeprowadziłam do Szwajcarii, żeby pracować w takiej firmie, w której mówimy tylko po angielsku w biurze. Pierwsze tygodnie tutaj były bardzo trudno dla mnie, bo nic nie zrozumiałam. No nic nie rozumiałam ani angielskiego w biurze, ani niemieckiego poza biura. Moje pierwsze trzy miesiące pracowałam, nie wiem 8 godziny i potem oglądałam cztery godziny seriale na nauczenie angielskiego i po parę miesiącach mogłam rozmawiać angielskiego. Był był mniej więcej szybko. Potem chciałam robić takiego samego z niemieckim, ale było trudniej, e, bo tutaj wszyscy moje moje przyjaciele mówią tylko po angielsku i też prawdę mówiąc nie spędziłam aż tyle czasu jak z angielskim. Było wolniej, ale osią osiągnęło mniej więcej dobry poziom, ale nie da porównać z angielskim i potem poznałam mojego chłopaka. On jest Polakiem i rodzice nie mówią po angielsku ani ani po hiszpańsku. Ja byłam bardzo optymistą i myślałam Oczywiście mogę się uczyć polskiego i niemieckiego jednocześnie, ale nie było tak prosty. Nie mogę. Myślę, że nie mogę. Spróbowałam trochę w ciągu rok, ale mieszałam cały czas słownictwo. Używałam polskie słowa, gdy mówiłam po niemiecku i odwrotnie. Na przykład mówiłam zawsze, zawsze zawsze na przykład podczas lekcji niemiecku i ja tylko zdawałam sobie sprawy, bo mój nauczyciel robił taką dziwną minę. Tak więc teraz tylko że uczę polskiego i mój niemiecki i wolno znika, ale to jest okej dla mnie, bo potrzebuję więcej polskiego niż niemieckiego. Moja metoda nauczania polskiego jest trochę pomieszana i spróbowałam wiele rzeczy. Na początku zrobiłam się leki w duolingo i to było to było okej dla mnie, bo nauczyłam trochę gramatykę i słownictwo. Ja wiem, że nie jesteś fanem gramatyki, ale ja to bardzo, bardzo lubię. Jestem matematyką i i myślę, ja ja czuję Jak mój mózg się cieszy, gdy identyfikuje zbór. Ja mogę czuję czuję mój mózg jak się uszczęśliwa. Ale gdy skończyłam Duolingo, kurs w Duolingo jest bardzo krótki i podstawowy, więc skończyłam du Szukałam, szukałam w internecie, co więcej mogłam zrobić i znalazłam twoją stronę. Teraz moja codzienna rutyna jest 45 minut w aplikacji dla słownictwu, ale nie słownictwo, jest słownictwo teksty. Potem przynajmniej jeden odcinek twojego podcastu. Teraz jestem w roku 22. Czytam 10 stronę książki dla dzieci. Tylko dla dzieci, bo to mogę rozumieć. I w nocy leżę w łóżku. Pytam go chłopaka, co dzisiaj zrobiłeś i on mi opowiada o swoim dniu i potem ja opowiadam mu o moim. On trochę nienawidzi tego, bo normalnie on jest trochę zmęczony, ale zrobił robimy to każdego dnia. I poza tego robię też jedna lekcję niemieckiego w duolingo. Nie uważam czy jest używany, ale mam trochę problem. Myślę, że jest problem normalny dla niektórzy. Mam pasemko, bardzo długi pasem. 1800 dni mniej więcej i nie chcę to tracić i nienawidzę Duolingo, ale nie chcę to to stracić i więc nie mogę przestać jestem zakładniczką mojego pasemka. Tak i przed kończeniem E, chciałam prosić, czy jeden dzień możesz zrobić podcast o Messi. Jestem Argentynką i w Argentyny jesteśmy zupełnie zakochani w Messi. Yyy, my bardzo, bardzo lubimy piłkę nożną i nie możemy wierzyć jak on gra i my po prostu bardzo kochamy go. Ja nieszczególnie lubię piłkę nożną, ale bardzo mi podoba się zobaczyć jak moje ludzie szczęśliwi dzięki niemu. Argentyna jest bardzo biedna i sytuacja nie jest łatwa dla większości ludzi, więc być szczęśliwy niestety nie jest coś zwykłe dla większości. ludzie, ale Messi jest trochę bohater, bo on wszyscy uszczęśliwia. Okej, to tyle co mam do mówienia. Bardzo dzięki dla twojej pracy i twojego czasu. Jesteś fantastyczny i bardzo mi podoba twoja strona. Trzymaj się zdrowo. Cześć. Papatki!
Bardzo dziękuję Ci za nagranie i za miłe słowa! To bardzo ciekawa historia. Lula przeprowadziła się z Argentyny do Szwajcarii i musiała zacząć uczyć się nowych języków. Na początku walczyła z angielskim i niemieckim, ale w końcu postanowiła nauczyć się języka polskiego. Ciekawe prawda? Dlaczego? Bo bardzo chciała dogadać się z rodziną swojego partnera. I to jest doskonała motywacja!
Żeby nauczyć się polskiego, stworzyła swój własny system, swoją własną rutynę. Słucha podcastów, czyta książki dla dzieci. Codziennie 45 minut pracy z językiem polskim. Słychać w nagraniu, że to daje efekty, prawda? Lula świetnie mówi po polsku.
Opowiada też, co myśli o nauce gramatyki. Rzeczywiście, ja nie przepadam za gramatyką, nie polecam jej dla wszystkich, szczególnie na początku nauki, ale jeśli ktoś znajduje w tym przyjemność, to powinien to robić. Szczególnie jeśli mózg się z tego cieszy. Mój mózg chyba nie cieszy się, gdy czytam reguły gramatyczne. Ale każdy jest inny. Ja mówię tylko, że z mojego doświadczenia widzę, że ludzie zbyt często zajmują się gramatyką na początku swojej przygody z nowym językiem i to moim zdaniem jest błąd.
No i na koniec piłka nożna i Leo Messi. Ja wiem, że w Argentynie piłka nożna to jest coś zupełnie innego niż gdzie indziej na świecie. Prawdopodobnie nie jestem w stanie zrozumieć tego zjawiska. Ja nie rozumiem zwykłych kibiców tutaj w Polsce, a co dopiero kibiców z Argentyny!
Muszę Wam powiedzieć, że oglądanie sportu jest dla mnie trochę nudne. Mogę zobaczyć jakieś najciekawsze ujęcia, wspaniałą technikę, tak, to jest ciekawe dla mnie, ale ogólnie to mnie nie bardzo podnieca. Zamiast oglądać na przykład wyścig rowerowy, wolę wyjść i pojeździć na rowerze. Ostatnio zacząłem też biegać więcej, ale muszę Wam powiedzieć, że ciężko mi idzie. Moje ciało nie regeneruje się już tak szybko jak kiedyś, a w głowie wciąż mam niej więcej niż 40 lat, zatem powiedzmy jest tutaj pewna rozbieżność, która powoduje spore problemy.
Zatem Lula proponuje nam odcinek o Lionelu Messi, który jak wiemy nie wygrał, mistrzostwa świata tym razem, w finale wygrali Hiszpanie. Jestem ciekawy, czy to była wielka tragedia w Argentynie? Mam nadzieję, że nie, to jest tylko sport przecież. To nie jest na prawdę coś na czym stoi świat, prawa? Mam nadzieję.
Pomyślę czy uda mi się zrobić odcinek Messim. Może to nie wyjść. Po prostu dlatego, że ja nie interesuję się piłką nożną, piłkarzami. Myślę, że od razu wyczulibyście, że po pierwsze nie wiem o czym mówię, a po drugie to byłoby nieszczere. Rozumiecie o co mi chodzi, to o czym mówię, musi mnie dotyczyć, musi mnie interesować, to musi ze mnie wychodzić, inaczej to na pewno nie będzie ciekawe.
Bardzo dziękuję Lulu za nagranie! Moje gratulacje dla Ciebie, mówisz świetnie po polsku i słychać, słychać twoją pracę, naprawdę… naprawdę słychać, że dużo czasu spędzasz z językiem polskim. Zatem gratuluję Ci z całego serca i pozdrawiam bardzo serdecznie!
Kochani, kto następny? Kto zrobi nagranie i przyśle do mnie? Czekam na Wasze nagrania, czekam na Wasze komentarze, kontakt z Wami jest mi niezwykle potrzebny. Nie raz już chyba o tym mówiłem. Ten kontakt, to jest coś może niewidocznego, nie można tego dotknąć, nie można tego zmierzyć, ale można to poczuć. Ja to czuję. Im bardziej to czuję, tym bardziej mam chęć na więcej, tym bardziej chce mi się robić nowe filmiki do klubu VIP, nagrywać nowe odcinki podcastu. Wiem, że w zamian dostanę od Was to coś… mogę nazwać to energią, mogę nazwać to wsparciem, mogę nazwać to zrozumieniem… chyba to jest wspólna pasja, która nas tutaj wszystkich łączy. Jakiś wspólny sposób myślenia. Tak mi się wydaje.
Wielkie dzięki kochani, że jesteście ze mną, że jesteśmy razem. Cieszę się, że możemy być razem bez względu na to z jakiego jesteście kraju, jakim mówicie językiem, czy jesteście młodsi ode mnie, czy starsi, nieważne! Ważne, że razem dobrze się bawimy.
Mam nadzieję, że znajdziecie codziennie trochę czasu na ten luksus, na odrobinę świętego spokoju. Może zechcecie wtedy usiąść z kawą i obejrzeć ze mną fragment filmu w klubie VIP, albo posłuchać podcastu. Życzę Wam dzisiaj właśnie tego… odrobiny luksusu, odrobiny świętego spokoju, gdziekolwiek teraz jesteście.
Trzymajcie się zdrowo. Dziękuję za dziś i zapraszam następnym razem, cześć, pa, pa!
Dołącz do RealPolish VIP Club!
Dla mnie VIP to nie ktoś, kto szuka dróg na skróty.
Mój VIP to osoba, która traktuje język polski poważnie.
To ktoś, kto wie, że nauka wymaga czasu, cierpliwości i konsekwencji.
Stworzyłem RealPolish VIP Club dla ludzi, którzy chcą przejść od biernego słuchania do aktywnego korzystania z języka.
Seria 15 (2026)
- RP525: Święty spokój
- RP524: Duchy i Chico Xavier
- RP523: Krzyżacy
- RP522: Medal w kartonie
- RP521: Jak dobra rutyna pomaga oswoić nadmiar
- RP520: Agenci świadomości Donalda Hoffmana
- RP519: 1% dziennie czy zasada 40% — co naprawdę działa
- RP518: Księżyc
- RP517: Projekt wieczne życie
- RP516: Persja
- RP515: David Goggins – między uporem a szaleństwem
- RP514: Zeszmacenie
- RP513: Być albo nie być…
- RP512: Kim są Słowianie?
- RP511: Iluzja końca historii

