Welcome to the new episode of the Learn Polish Podcast! Have you ever wondered what Hamlet actually meant in his most famous speech? In this episode, I look at the “To be, or not to be” monologue. I explain in simple words what these deep thoughts mean and how we can understand the prince’s choices. I speak clearly and slowly to help you improve your listening skills. Premium members can access the full Polish transcript word-for-word at realpolish.pl.

-For active members only-
-For active members only-
Muzyka:
–Stringed Disco by Kevin MacLeod (incompetech.com) is licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 License
–Autumn Day by Kevin MacLeod (incompetech.com) is licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 License
–Esperanza by Andy Lowe
–Herbatka – guitar cover by Kenn Faurschou.
–Other music was created using royalty-free samples from BandLab.com
* * *
Odzywać się, czy nie odzywać, oto jest pytanie!
Czy szlachetniej jest milczeć, siedzieć cicho
I po polsku nie mówić przy ludziach?
Czy też chwycić za broń, stawiwszy czoła ogromowi strachu,
Odezwać się – i w końcu rozpruć ciszy pustkę!
-Piotr ;-)
Cześć moi drodzy! Witam wszystkich bardzo serdecznie! Dziś chcę zachęcić Was do rozprucia pustki ciszy, czyli mówiąc prostym językiem chcę Was namówić do mówienia po polsku, po prostu. Pozwoliłem sobie sparafrazować fragment najsłynniejszego monologu Szekspira, bo dziś będę mówił o Hamlecie i sami zobaczycie, że ten tekst, który powstał 400 lat temu jest czymś niezwykle niesamowitym.
Ten tekst zwraca uwagę na tak istotne rzeczy w naszym życiu, że nic dziwnego, iż co 5 lat powstaje nowa ekranizacja Hamleta, że w teatrach ciągle można oglądać tę sztukę.
Nie będziemy zajmować się całym Hamletem, całym tekstem tragedii. Chcę zwrócić waszą uwagę tylko na sam monolog Hamleta. Moim zdaniem jest to tekst, który jest ważny dla każdego z nas. Każdemu z nas ten tekst może pomóc w różnych życiowych rozterkach.
Co to są rozterki? Pewnie zapytacie. Rozterki mamy, gdy nie wiemy co zrobić? Nie wiemy jaką podjąć decyzję. To są właśnie rozterki. Dla mnie to jest niesamowite, że ten tekst napisany ponad 400 lat temu, tekst nie religijny, wciąż może nam pomóc w naszym życiu, w zrozumieniu samego siebie.
Ten dylemat “odzywać się czy nie” nie jest abstrakcyjny. To dotyka każdego, kto uczy się… drugiego, czy trzeciego, niektórzy czwartego języka. To jest nasza codzienna wewnętrzna bitwa, prawda?.
Wyobraźcie sobie tę scenę. Jesteście w sklepie w Polsce i to nie jest sklep samoobsługowy. Przed wami jest pani ekspedientka. Ma około 50 lat, mówi: “Słucham pana”. W waszej głowie rozgrywa się przez sekundy cały dramat:
Jeden głos podpowiada: “Mów po angielsku. Inaczej ona zaraz powie coś, czego nie zrozumiesz. Albo sam powiesz coś źle, i ona cię nie zrozumie. Będzie się dopytywać, albo jeszcze gorzej, gdy zacznie się śmiać. Pomyśli: “Co za głupek!” Lepiej mów po angielsku, albo po prostu pokaż palcem co chcesz. A najlepiej będzie jeśli wyjdziesz ze sklepu. Wyjdź! Wyjdź ze sklepu! Idź do innego, gdzie samemu bierze się towary.”
Ale jest też ten drugi, waleczny głos: “Przecież właśnie po to się uczyłeś. Znasz te słowa. “Czy mogę prosić chleb, masło i pół kilo żółtego sera”. Powtarzałeś to przez całą drogę do sklepu. Otwórz usta! Po prostu spróbuj. Przecież policji nie wezwą jeśli się pomylisz. A może się uda?
W żołądku czujesz to ściskanie. To jest prawdziwy strach. To jest strach przed spróbowaniem czegoś nowego. Strach przed zrobieniem z siebie “głupka”, który nie potrafi powiedzieć prostego zdania. — Dziecko by to powiedziało. Uczę się tyle czasu i wciąż nie mogę sera kupić!
I to właśnie w tej chwili stajecie przed fundamentalnym wyborem.
ODZWAŻYĆ SIĘ, powiedzieć coś… To znaczy otworzyć usta, przyjąć na siebie ryzyko potknięcia, ryzyko dziwnego spojrzenia, niezrozumienia. To znaczy zaakceptować, że na minutę możecie poczuć się niepewnie.
A może WYCOFAĆ SIĘ. Nie mówić po polsku. Zachować pozory kontroli… ale też zamknąć sobie drzwi. Nie próbować i pogłębić w sobie niepewność. Następnym razem będzie jeszcze trudniej.
Tak, każdy z nas, którzy uczymy się języków przeżywamy te problemy, mamy te rozterki. Odezwać się, czy się nie odzywać, oto jest pytanie!
Feliciano wybrał tę drugą możliwość. Odważyć się, odezwać się. On nie czekał, aż jego polski będzie perfekcyjny. Wziął mikrofon i zaczął mówić. Z całym swoim hiszpańskim akcentem, z potknięciami, z poszukiwaniem słów. I w ten sposób rozpruł ciszę, rozdarł ją jakby ciął ostrym mieczem. Posłuchajcie, jak to zrobił. Posłuchajmy razem.
Nagranie od Feliciano
Dzień dobry Piotr! Nazywam się Feliciano. Jestem z Hiszpanii, z Majorki dokładnie. Mam 35 lat i razem z moim bratem prowadzimy akademię języka hiszpańskiego dla biznesmenów. Najpierw chciałbym Ci bardzo podziękować za twoją pracę. Wiem, że przyotowanie i nagrywanie podcastów nie jest łatwe. Dziękuję z całego serca. I teraz pytanie za milion dolarów. Dlaczego język polski? No więc aktualnie mieszkam na Majorce z moją dziewczyną, która jest Polką. Poznaliśmy się w Warszawie i około 6 miesiące temu przeprowadziliśmy się na Majorkę, gdzie się urodziłem moja dziewczyna pracuje teraz jednej z firm hotelowych na wyspie i bardzo lubi hiszpańską kulturę i język. Za nim przeprowadzka na Majorkę mieszkałem w Warszawie przez trzy lata i pracowałem zdalnie. To było niesamowite doświadczenie i wspaniała przygoda. Jestem za to bardzo wdzięczny i szczęśliwy. Obecnie często przyjeżdżam z moją dziewczyną do Polski i odwiedzamy jej rodzinę. Dlatego dla mnie jest bardzo ważne mówić po polsku, rozumieć polską kulturę, tradycje i móc naprawdę łączyć się z ludźmi. Mam piękną anegdotę. Ostatnio rozmawiałem z mamą mojej dziewczyny i powiedziała mi, że jest bardzo szczęśliwa, że może ze mną rozmawiać po polsku. To dla mnie było niesamowite. Byłem wzruszony i miałem ochotę płakać ze szczęścia. Wiem, że polski jest trochę trudnym językiem, ale trzeba być konsekwentnym i mieć dyscyplinę. W końcu pojawiają się efekty. Lubię uczyć się polskiego, bo dla mnie to jest przygoda i proces nauki na całe życie, w którym zawsze odkrywam coś nowego. Bardzo dziękuję panie Piotrze i nadal słucham podcastu oczywiście. Wszystkiego dobrego!
Wielkie dzięki, Feliciano! Jesteś wspaniały! Odważny jak Don Kichot, który bez namysłu rusza do walki z olbrzymami. Wprawdzie inni widzieli to jako zwykłe wiatraki, ale dla niego to byli groźni olbrzymi. Feliciano pokonał właśnie wielkiego olbrzyma w swojej głowie. Brawo! Jestem pod wrażeniem.
Kochani, to tyle literatury na dziś, ale to jeszcze nie koniec dzisiejszego odcinka. Na koniec chcę żebyśmy posłuchali zwykłego, pięknego, codziennego języka polskiego. Zapraszam na nagranie od Maksima.
Nagranie od Maksima
Cześć Piotrze. Mam na imię Maksim i mam 10 lat. Jestem od prawie 5 lat w Polsce i jestem Białorusinem. Kiedyś mieszkałem w Mińsku na Białorusi. Potem mieszkałem w Łodzi przez rok, a teraz mieszkam we Wrocławiu. Chodzę do czwartej klasy szkoły, prywatnej szkoły podstawowej. Inaczej mówiąc, jestem czwartoklasistą. Lubię najbardziej słuchać podcastu w łóżku, bo masz bardzo przyjemny głos i bardzo przyjemnie się zasypia. I też lubię słuchać podcastu z tatą w samochodzie. A zaczęło się to tak, że właśnie w samochodzie zaczęliśmy z tatą słuchać i najpierw pomyślałem, że to jest nie dla mnie, ale potem Zacząłem uwielbiać te podcasty i bardzo lubię te podcasty, bo są bardzo przyjemne i są pouczające. Też dziękuję ci Piotrze, bo w podcastach można znaleźć dużo fajnych cytatów, różnych informacji i też pomagają mi w życiu, w szkole i i też rozszerzają moje słownictwo. Moje ulubione podcasty to diamenty. Syndrom oszusta i bardzo mi się spodobał nowy podcast numer 509 o Imperium Osmańskim. Zrobiłeś kawał dobrej roboty. Bardzo ciekawy podcast i jeden z moich ulubionych z pewnością też jak chyba już mówiłem, ale chyba jeszcze nie mówiłem, to bardzo najbardziej lubię podcasty historyczne, mimo iż lubię wiele tematów. Dlatego Chciałbym ci zaproponować podcast o Imperium Rzymskim. Także chcę mieć psa i interesuję się też psami, więc to może nas łączyć. Interesuje się też piłką nożną. To jest dla mnie ciekawy temat. Piłkarze znam wielu i tak dalej i tak dalej. Też piszę własną książkę po polsku. No To jest taka książka, którą dopiero niedawno zacząłem, więc nie chcę ujawniać szczegółów, ale no piszę książkę po polsku. Dziękuję Piotrze. Robisz niesamowitą robotę, a jakże zapisuję nagranie 24 grudnia, to chciałbym życzyć tobie i wszystkim słuchaczom wesołych świąt. Jeszcze raz dziękuję za twoją pracę. Wesołych świąt. Pozdrawiam, Maksim.
No cóż. To jest właśnie to. Kochani, oto Maksim, chyba najmłodszy słuchacz, który przesłał nagranie do mnie. Ma dziesięć lat. Pięć lat spędził w Polsce. Białorusin, który mówi po polsku z taką czystością, że nie odróżnicie go od rodowitego Polaka.
On oczywiście pokonał już olbrzyma. Powiecie: Jemu jest łatwo, bo jest młody, nie wstydzi się. Ale pomyślcie: on nie urodził się tutaj z tą umiejętnością. On przez te pięć lat robił to, co wy – słuchał, próbował, popełniał błędy i uczył się. Jego wiek nie jest wymówką dla nas, a raczej inspiracją. Tak mi się wydaje.
Dla mnie to jest wielka inspiracja. Kiedy ktoś mając 10 lat zamiast słuchać przebojów, słuchać piosenek w samochodzie, słucha podcastów, bo chce rozszerzyć swoje słownictwo. I na koniec proponuje odcinek o Imperium Rzymskim. Nie obiecuję, ale może kiedyś opowiem o tym. To jest temat przeogromny, nie wiem czy dam radę. Nie chcę nic obiecywać.
Maksim już dawno pokonał olbrzyma milczenia, on słucha podcastów w łóżku, dyskutuje z tatą w samochodzie, pisze własną książkę po polsku. On nie jest biernym odbiorcą języka. On jest jego aktywnym twórcą.
Maksim, jeśli słuchasz — dziękuję Ci z całego serca za te słowa. To jest największy komplement, jaki twórca może dostać, że jego praca towarzyszy komuś w łóżku i w podróży, że rozszerza horyzonty i że inspiruje do pisania własnych książek. Życzę Ci, żebyś tę książkę dokończył. Będę na nią czekał z niecierpliwością. A temat Imperium Rzymskiego? Zapisałem, ale nie obiecuję na sto procent. Za to obiecuję, że postaram się robić wszystko, żeby kolejne odcinki były jak najciekawsze.
Dziękuję też za te świąteczne życzenia. Niestety od nagrania minęło już trochę czasu, ale to już wiecie, nie zawsze nagranie wpada od razu do podcastu, czasami jest kolejka. Przepraszam za to i proszę o cierpliwość.
Kochani w ten sposób zbliżamy się do końca naszego dzisiejszego spotkania. Bardzo dziękuję Feliciano i Maksimowi za nagrania. Mówicie wspaniale po polsku! A resztę słuchaczy namawiam do działania. Oczywiście sami musimy zawsze odpowiedzieć sobie na pytanie — co jest szlachetniejsze, cierpieć od strzał okrutnego losu, czy chwycić za broń przeciwko morzom problemów. Trzymajcie się zdrowo kochani. Szczególne ciepło wysyłam na wschód, do tych którzy chwycili za broń i walczą z przeklętą, przerażającą hordą orków z mrocznej krainy Mordoru. Trzymajcie się zdrowo kochani. Do następnego razu, cześć, pa, pa!
To be, or not to be: that is the question:
Whether ’tis nobler in the mind to suffer
The slings and arrows of outrageous fortune,
Or to take arms against a sea of troubles,
And by opposing end them? To die: to sleep;
No more; and by a sleep to say we end
The heart-ache and the thousand natural shocks
That flesh is heir to, ’tis a consummation
Devoutly to be wish’d. To die, to sleep;
To sleep: perchance to dream: ay, there’s the rub;
For in that sleep of death what dreams may come
When we have shuffled off this mortal coil,
Must give us pause: there’s the respect
That makes calamity of so long life;
William Shakespeare, “Hamlet”
Chcesz zrozumieć każde słowo?
- Pełna polska transkrypcja
- Ćwiczenia i słownictwo
- Dostęp do całej biblioteki (B1-C1)
Seria 15 (2026)
- RP520: Agenci świadomości Donalda Hoffmana
- RP519: 1% dziennie czy zasada 40% — co naprawdę działa
- RP518: Księżyc
- RP517: Projekt wieczne życie
- RP516: Persja
- RP515: David Goggins – między uporem a szaleństwem
- RP514: Zeszmacenie
- RP513: Być albo nie być…
- RP512: Kim są Słowianie?
- RP511: Iluzja końca historii


Czy oglądałaś/łeś film “Hamnet”? Jestem ciekawy czy Ci się podobał.
“Jesteśmy przerażeni tym co może być po śmierci, dlatego znosimy przez całe życie te nieszczęścia, te niedole, problemy. Nie wiemy jakie sny przyniesie śmierć. A sny mogą być różne, prawda? Sny mogą być również koszmarami.” Powinieneś nagrać podcast o psychologii społecznej Ernesta Beckera ?Zaprzeczanie śmierci? i o badaniach, które po nim nakręcono, zatytułowanych ?Teoria zarządzania terrorem?
Dziękuję! To może być ciekawe… ale czy nie jest zbyt depresyjne?
“Teraz myślę, że moja nauczycielka nie miała racji? nie jest ważne co poeta miał na myśli? ważne jest co ty masz na myśli czytając słowa poety” Na pewno, gdy dajesz to pytanie do studentów obecnie będziesz szczęście gdy oddają odpowiedi więciej niź “nie wiem” i wracą do komorki
To ciekawe spostrzeżenie. Dziś ludzie są trochę jak Zombie… ale może po jakimś czasie to zaślepienie minie komórkami, tak myślę.